ESSEN

Na Mistrzostwa Europy, które rozgrywane były w dniach 24-25 kwietnia w Essen (Niemcy), jechaliśmy z dużymi nadziejami na medale. Mieliśmy ku temu powody.

Nasza czołowa kulturystka, Ela Borecka, znajdowała się w doskonałej formie, podobnie zresztą jak Bogdan Szczotka, który w parach miał być jej partnerem.

W niezłej formie byli również Joanna Krupa, Juliusz Molik (partner Joanny) oraz Monika Biernacka. Pewną niewiadomą była forma Haliny Kunickiej. Na mistrzostwach Polski nie była w szczytowej formie, ale mimo tego grono sędziowskie wytypowało ją do Essen. Gdyby skład reprezentacji zależał wyłącznie ode mnie, to w tym konkretnym przypadku w miejsce Haliny wysłałbym J. Krupę.

Nie ingerowałem jednak w decyzję sędziów. Znam Halinę od wielu lat i wiem, że stać ją na znaczne poprawienie formy nawet w krótkim czasie. W skrytości ducha na to właśnie liczyłem.

Okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła, Halina zeszła do kategorii 57 kg i wyglądała naprawdę dobrze. Ostatecznie zajęła II miejsce za Julią Stefanowicz (Rosja), a przed Carolą Swing (Szwecja) Występ Haliny był bardzo udany, jednak jeszcze lepiej zaprezentowała się E. Borecka. Ela jest zawodniczką o wyjątkowo proporcjonalnej budowie, ma dobrą gęstość i rzeźbę mięśni. Na scenie porusza się z dużym wdziękiem, perfekcyjnie pozuje, naprawdę trudno jej coś zarzucić. Przy tych wszystkich zaletach ma tę najważniejszą, jest kobietą w każdym calu, a to robi na sędziach wrażenie, nawet jeżeli są to również kobiety. Jeżeli będzie nadal rozwijała się tak jak dotychczas to, moim zdaniem, ma duże szanse dostać się do grona najlepszych kulturystek świata. Nic dziwnego, że w Essen zajęła I miejsce, druga była Cristina Merino (Hiszpania), trzecia zaś Vlasa Kacafirkova (Czechy).

Ostatnią naszą zawodniczką była, startująca w kat. +57 kg, Monika Biernacka. Niestety prezentowała nieco gorszą formę niż w Nowym Targu i ostatecznie zajęła piąte miejsce. Co zresztą jak na debiut w tak ważnej imprezie jest dużym osiągnięciem. W jej kategorii zwyciężyła Cornelia Junker (Niemcy), druga była Michaela Baumer (Niemcy), a trzecia Monica Sas (Rumunia).

W kategorii par wprost zdeklasowaliśmy rywali. Pierwsze miejsce zajęła Ela Borecka z Bogdanem Szczotką, drugie Joanna Krupa z Julianem Molikiem, trzecie Katharina Gercke z Ioanem Orian (Rumunia).

Drużynowo zajęliśmy III miejsce za Słowacją i Niemcami i to tylko z tej racji, że do ogólnej punktacji nie są brane wyniki w parach. Gdyby tak było zajęlibyśmy zdecydowanie I miejsce.

Nazwa użytkownika