OSIEMSETLECIE STAROGARDU GDAŃSKIEGO

Takiej puli nagród jak na turnieju w Starogardzie Gdańskim jeszcze na zawodach kulturystycznych i fitness nie było. Czternaście tysięcy złotych dla zaproszonych gości wyasygnowali działacze „Agro-Kociewie“ — wielkie brawa. To naprawdę r dobre uczczenie jubileuszu swojego miasta. Za pierwsze miejsce można było „zarobić" 4 tysiące złotych, za dziesiąte 500 złotych.

Konkurencja była wyjątkowo silna, bowiem na turniej zostało zaproszonych dziesięciu najlepszych polskich kulturystów i pięć fitnessek. Za kryterium do wysłania zaproszeń posłużyły wyniki ubiegłorocznych Mistrzostw Polski w Toruniu i Puchar Polski w Ciechanowie.

Nie przyjechał jedynie Piotr Cichecki, który nie miał w planie startów w sezonie wiosennym, a niebywałego pecha miał Marcin Jabłoński, którego dopadła biegunka i nie umiał sobie z nią poradzić. O pewnych sprawach trzeba wiedzieć, to pomaga w różnych kłopotach, w tym w opanowaniu zbuntowanego żołądka. Biegunka to taka choroba, która potrafi w ciągu jednego czy dwóch dni zrobić z herosa kwilącą dziecinę.

Wróćmy jednak do imprezy. Główną nagrodę zdobył Piotr Głuchowski, drugie miejsce zajął Mariusz Strzeliński, a trzecie przypadło Andrzejowi Maszewskiemu. Dalsze miejsca w kolejności zajęli: Sławomir Rogoża, Grzegorz Gałązowski, Robert Kurzawa i Mieczysław Nowacki.

Wśród fitnessek prym wiodła Aleksandra Kobielak. Do drugiego kandydowały Joanna Kurzacz i Ewelina Cichoń. Reprezentowały podobny poziom, z tym, że w decydującej fazie jurorzy, za minimalnie lepszą uznali Ewelinę Cichoń. Czwarte miejsce przypadło Agnieszce Mrozowicz, a piąte Monice Ciesielskiej.

Nazwa użytkownika