Rosyjski estragon

Co takiego? Tak właśnie pomyślałem. Kiedy myślę o rzeczach pochodzących z Rosji, do głowy przychodzi mi
kiepska gospodarka, zimno, wspaniali ciężarowcy - olimpijczycy, zimno, Syberia i ciekawie metody treningu
siłowego. Kiedy zatem na moim radarze suplementacyjnym pojawił się rosyjski estragon, byłem nieco
zaintrygowany. Roślina ta zawiera sabi-nen (do 50 procent), eugenol metylowy (do 30 procent), elemicynę (do 30
procent), isoelemicynę (do 20 procent) i beta-ocyminę (10 procent). Nie żebym wiedział cóż to takiego jest, ale
dowiem się. W fascynującym badaniu członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Żywienia w Sporcie, dr Ralf
Jaeger (Wpływ rosyjskiego estra-gonu na stężenie kreatyny w osoczu przy podawaniu monohydratu kreatyny)
sprawdzał, czy po podaniu monohydratu kreatyny na krzywą stężenia tego środka w osoczu ma wpływ
jednoczesne podawanie ekstraktu z rosyjskiego estragonu. Zasadniczo, czy ten wspaniały estragon pomaga
dostarczać kreatynę do komórek mięśniowych? Hmm, zagadka dla ciekawego umysłu. Stwierdzono, że
rzeczywiście w wyniku przyjmowania rosyjskiego estragonu następuje znaczące zmniejszenie stężenia kreatyny w
osoczu po sześćdziesięciu, dziewięćdziesięciu i stu-dwudziestu minutach w porównaniu do placebo. Stwierdzono
wręcz, że efekt ten można porównać z glukozą czy białkiem. A zatem ten towar dostarcza kreatynę do włókien
mięśniowych? Możliwe? Czy mógłby więc dostarczać także aminokwasy? Jest to interesująca kwestia, istnieje
bowiem wiele osób, które nie chcą spożywać cukru (mimo że wiemy, że dostarcza on aminokwasy i glukozę do
komórek). Ale kto chce płacić za cukier?

Ja nie. Zamiast tego zjadłbym raczej pączka. Dajcie mi zdecydowanie anaboliczny suplement, który nie wymaga
przyjmowania pustych kalorii z cukru!

Przywróć swoje siły!
Drażnienie, które przenikają każde włókno mięśniowe po wczorajszym, ogłupiająco ciężkim treningu. Niektórzy
mówią, że w pewien sposób kochają to uczucie. Trzeba jednak to powiedzieć: musisz szybko się zregenerować,
żebyś mógł z powrotem stawić się w siłowni i zabrać się za dużej wydajności trening budowania masy. Naukowcy
z UCLA (Udani J et al. Wpływ łączonego suplementu diety (Bounce Back) na oznaki i symptomy opóźnionej
bolesności mięśni po ćwiczeniach ekscentrycznych: rando-mizowane, podwójnie ślepe, krzyżowe, kontrolowane za
pomocą grupy placebo badanie pilotażowe) badali produkt zwany Bounce-Back, który jest mieszanką enzymów
trawiennych, bromeliny, kurkuminy, witaminy C, wyciągu z awokado i soi oraz resweratrolu. Badacze chcieli
określić zdolność Bounce-Back do zmniejszania objawów opóźnionej bolesności mięśni szkieletowych (DOMS -
deleyed onset muscle soreness) i zwiększania tempa regeneracji mięśni po ćwiczeniach ekscentrycznych.

Ćwiczenia ekscentryczne są inaczej określane jako „negatywne". Na przykład, gdy wykonujesz wyciskanie na
ławce, faza ruchu, gdy wypychasz sztan-gę w górę jest fazą koncentryczną, podczas gdy faza, w której opuszczasz
powoli sztangę jest fazą ekscentryczną. Ekscentryczna praca mięśni wywołuje o wiele większe zakwasy niż praca
koncentryczna. Odkryto to w małym badaniu pilotażowym, Bounce-Back sprawiał, że bóle i napięcie po ćwiczeniach ekscentrycznych były mniejsze.

Warte zapamiętania: Nie trzeba nikogo przekonywać, że ilość produktów i suplementów mających oparcie w
danych naukowych zwiększa się z każdą chwilą. Czasy, gdy wystarczyło wokół produktu narobić dużo szumu, by dobrze się sprzedawał, na szczęście odeszły. W rzeczy samej, nowa era w sportowej suplementacji objawia się
tym, że firmy biorą na siebie odpowiedzialność za finansowanie badań nad produktami i ich składnikami, tak by
móc klientom powiedzieć: „To działa i jest bezpieczne"

Nazwa użytkownika